Analityk biznesowy

Month: Marzec 2014 (page 1 of 4)

Koniec kariery

Za dokładnie tydzień kończę swoją przygodę z zawodem analityka biznesowego, która rozpoczęła się przed dwoma latami. Przez ostatnie dwa lata wypełniania obowiązków analityka zdążyłam przekonać się, że tego rodzaju praca nie do końca mi odpowiada i powinnam poszukać sobie czegoś innego. Co z tego, że pracując jako analityk biznesowy Łódź zarabiałam całkiem sporo pieniędzy, skoro moje życie zawodowe było mało przyjemne i zupełnie mnie nie satysfakcjonowało? Swego czasu pragnęłam zostać księgową i chyba najwyższy czas zrealizować to swoje marzenie.

40Wiem, że droga do zawodu księgowej będzie długa, trudna i mało płatna, jednak jestem w stanie przeżyć wszystkie niedogodności, by w końcu zrealizować swój cel.

Za tydzień, z okazji mojego odejścia z pracy organizuję małe przyjęcie pożegnalne, na które zaprosiłam wielu swoich współpracowników, z którymi zdążyłam się zaprzyjaźnić. Wśród zaproszonych znalazł się nawet mój szef, jednak on od razu powiedział, że nie przyjdzie na imprezę. Może to i dobrze, bo zabawa w towarzystwie szefa na pewno nie byłaby tak wesoła, jak bez niego. A ja mam zamiar bawić się bardzo dobrze i bardzo długo. W końcu jest co świętować – odchodzę z nielubianej pracy!

Analityk w Londynie

Niektórzy ludzie mają naprawdę wiele szczęścia w życiu i niestety ja do nich nie należę. Ja zawsze miałam pod górkę we wszystkim, żeby coś osiągnąć musiałam się nieźle namęczyć, a skutki moich przedsięwzięć nie zawsze były takie, o jakich marzyłam. Zupełnie inaczej było (i jest) z moją starszą siostrą, która jak widać zabrała całe szczęście życiowe przysługujące naszej rodzinie.

39W trakcie studiów ekonomicznych w Szczecinie moja siostra, Ewa, wyjechała na pół roku na wymianę studencką do Wielkiej Brytanii, którą wykorzystała w najlepszy sposób z możliwych. Podczas gdy większość kolegów Ewy balowała wieczorami i nie przychodziła na zajęcia, Ewa postanowiła pokazać wykładowcom, że nie jest jak inni studenci z Polski i zaskarbić sobie tym samym ich przychylność. Cel Ewy został osiągnięty, a ona zamiast wrócić do Polski po zakończeniu wymiany studenckiej, załatwiła sobie przeniesienie na uniwersytet w Wielkiej Brytanii i tam zdobyła tytuł magistra ekonomii.

Teraz Ewa pracuje w jakiejś londyńskiej firmie, gdzie zajmuje stanowisko Business Analyst, czyli naszego zwykłego, szczecińskiego analityka biznesowego, analityk biznesowy Szczecin. Ewa zarabia w swojej pracy tyle, ile ja pewnie nigdy nie zarobię przez pół roku. No cóż, to moja siostra dostała chyba najlepsze geny w całej rodzinie dlatego jej wszystko wychodzi, podczas gdy u mnie wszystko się psuje. Co za niesprawiedliwość losu.

Bez pracy

38Chętnie ponarzekałbym sobie w Internecie na swoje miejsce pracy, na pracodawcę, warunki finansowe i nudną pracę, jaką wykonuję. Ponarzekałbym na współpracowników, na atmosferę panującą w pracy i konieczność codziennego dojazdu do pracy. Gdybym tylko mógł, to z chęcią bym ponarzekał i nawet cieszył się z tych narzekań. Narzekania oznaczałyby bowiem, że mam pracę – może nie najwspanialszą, najprzyjemniejszą i najlepiej płatną, ale jednak pracę mam.

Niestety, ja swoje źródło utrzymania straciłem przed czterema miesiącami i od tej pory nic się nie zmieniło. Praca w charakterze analityka biznesowego może nie była zajęciem idealnym, ale dało się ją znieść. W wyniku konfliktu z przełożonym zostałem jednak zwolniony w trybie natychmiastowym i od tego czasu bezskutecznie próbuję znaleźć pracodawcę, analityk biznesowy Tychy.

Oczywiście mógłbym znaleźć byle jaką pracę, ale pracy byle jakiej nie chcę. Nie po to studiowałem na dwóch kierunkach jednocześnie, uczyłem się angielskiego i zdobywałem doświadczenie zawodowe, by teraz zatrudniać się jako operator wózków widłowych gdzieś na terenie Tych. Zostałem stworzony do pracy umysłowej, a nie fizycznej, i tylko w takiej znajdę jakieś samozadowolenie z wykonywanych obowiązków.

Mimo ciekawego i bogatego CV, oferty pracy nie spływają do mnie ze wszystkich stron, nie uczestniczyłem również w zbyt wielu rozmowach kwalifikacyjnych. Niby poziom bezrobocia w Tychach nie jest duży, ale pracy dla wykwalifikowanych pracowników nie ma zbyt wiele.

Zatargi z szefem

Jutro po pracy wyjeżdżam na cztery dni do Berlina, do rodziny mojego męża. W związku z wyjazdem musiałam poprosić swojego szefa o dwa dni wolnego, które w związku z moją częstą pracą po godzinach powinny zostać mi przyznane bez żadnego problemu. Niestety, mój pracodawca ma chyba nieco inne pojęcie o docenianiu dobrych pracowników niż ja, bo przez kilka dni z rzędu nie chciał się zgodzić na mój urlop. Co z tego, że w obecnym roku kalendarzowym dysponuję jeszcze dziesięcioma dniami wolnymi, chociaż mamy już październik i co z tego, że jestem jednym z najlepszych analityków biznesowych zatrudnionych w firmie, analityk biznesowy Gorzów Wielkopolski. Prezes nie chciał się zgodzić na wyjazd i tyle.

37W obecnej firmie pracuję już ponad trzy lata i przez te trzy lata wiele razy miałam różnego rodzaju zatargi z pracodawcą. Ani ja nie lubię swojego szefa, ani on pewnie mnie, jednak współpraca wychodzi nam na tyle, że póki co żadne nie zrezygnowało z drugiego i jakoś współegzystujemy w jednej firmie. Szef wie, że jestem dobrym pracownikiem, a ja wiem, że co miesiąc dostanę wysokie wynagrodzenie. To skutecznie odciąga mnie od myśli o zmianie miejsca pracy.

Gdy mimo moich usilnych próśb pracodawca nadal nie zgadzał się na dwa dni wolnego, tłumacząc to jakimiś ważnym zleceniami do realizacji, w przypływie gniewu powiedziałam, że nawet jeśli nie dostanę wolnego to i tak w poniedziałek i wtorek nie stawię się w pracy – nie obchodzi mnie, czy szef mnie wyrzuci czy nie. Pracodawca chyba nieco przestraszył się mojego stanowczego tonu, bo po tym wybuchu momentalnie zmienił zdanie.

Angielski biznesowy

Poziom mojej znajomości języka angielskiego określiłbym jako bardzo dobry. Nigdy nie miałem problemu z dogadaniem się ze swoimi angielskojęzycznymi znajomymi, a w poprzedniej pracy bardzo dobrze radziłem sobie podczas okazjonalnych rozmów przez telefon z zagranicznymi klientami. Klienci nie zawsze umieli posługiwać się językiem angielskim, jednak wspólnymi siłami zawsze udawało nam się dogadać.

36

W obecnym miejscu zatrudnienia, w którym wykonuję pracę analityka biznesowego, analityk biznesowy Płock, znaczna część moich codziennych obowiązków odbywa się w oparciu o znajomość języka angielskiego i to znajomość nie byle jaką, a związaną z  angielskim biznesowym, którego po prostu nie znam. Umiem się dogadać za pomocą zwykłych słów używanych w codziennej mowie, ale Business English jest mi zupełnie obcy. Gdy otrzymałem propozycję zatrudnienia jako analityk, mój pracodawca wymógł na mnie obietnicę, że w ciągu dwóch miesięcy od rozpoczęcia pracy podejmę się nauki biznesowego angielskiego, albo w formie indywidualnych korepetycji, albo w formie szkolenia lub kursu.

Jeśli nie chcę stracić posady analityka, w najbliższych tygodniach muszę podjąć jakieś działania związane z angielskim, choć tak naprawdę zupełnie nie mam na nie ochoty. Do tej pory zwykły angielski mi wystarczał, dlatego nie wiem po co muszę znać słówka biznesowe. Dawno temu przestało mi się chcieć uczyć czegokolwiek, a tu taka smutna powinność!

Kochane pieniążki

Z wielką radością zaglądam co miesiąc na swoje internetowe konto bankowe i podziwiam ilość pieniędzy, jaka na początku miesiąca pojawia się na moim rachunku. Niedawno w telewizji obejrzałem reklamę, w której jeden z aktorów mówi, że „oszczędności go uspokajają”. Na mnie pieniądze wpływają równie uspokajająco, zwłaszcza gdy wiem, że w danym miesiącu nie będę musiał wydawać ich więcej niż powinienem. Pracując w zawodzie analityka biznesowego, analityk biznesowy Dąbrowa Górnicza, zarabiam blisko 5 tysięcy złotych netto miesięcznie.

35Akurat w nadchodzącym czasie nie planuję żadnych większych inwestycji ani wydatków. Listopad jest dla mnie zawsze miesiącem odpoczynku od większych wydatków i czasem na zaoszczędzenie pieniędzy, które następnie będę musiał wydać w grudniu na przygotowania związane ze Świętami Bożego Narodzenia.

Mam nadzieję, że w nadchodzących tygodniach żaden z członków mojej rodziny nie rozchoruje się, mój samochód nie przestanie dobrze funkcjonować, a w domu nie pojawią się żadne awarie.  W tym miesiącu planuję wydać nie więcej pieniędzy niż powinienem, czyli na pewno nie zgodzę się na żadne zakupy ubraniowe czy zbędne wydatki. Żona dostanie określoną sumę pieniędzy na jedzenie i zakupy chemiczne, którą będzie mogła dowolnie dysponować. Mam nadzieję, że suma będzie wystarczająca i jeśli już raz przeleję pieniądze na konto oszczędnościowe, to nie będę musiał później przelewać tych pieniędzy z powrotem na zwykły rachunek.

Zobaczymy czy próba zaoszczędzenia w tym miesiącu nam wyjdzie. Jeśli nie, to nie wiem jak to będzie w grudniu. Chyba będziemy się musieli zadłużyć.

Kto do pracy

34Aby móc się ubiegać o zatrudnienie w charakterze analityka biznesowego należy posiadać określony staż pracy i doświadczenie zawodowe odpowiadające pracodawcy organizującemu nabór. Zazwyczaj, w ofertach pracy skierowanych do analityków biznesowych spotyka się wymogi od trzech do pięciu lat doświadczenia zdobytego na stanowiskach ekonomicznych lub stanowiskach pokrewnych z posadą analityka. Rzadko który pracodawca na stanowisko analityka, analityk biznesowy Kraków, zdecyduje się zatrudnić świeżo upieczonego absolwenta studiów wyższych, którego jedynym doświadczeniem zawodowym są praktyki studenckie odbyte w trakcie nauki. Takie sytuacje zdarzają się niezmiernie rzadko, a gdy już do jakiejś dochodzi, możemy mieć podejrzenia, że w tym przypadku doszło do zatrudnienia danej osoby po tzw. „znajomości”.

Analityk biznesowy to osoba z bogatą i dogłębną wiedzą na temat struktur przedsiębiorstwa, zasad działania firmy i jej kierunków rozwoju. Takiej wiedzy nie zdobywa się na studiach, które w głównej mierze przekazują wiedzę teoretyczną, a w prawdziwym i długoletnim życiu zawodowym.

Analityk biznesowy, jako pracownik obracający się w anglojęzycznym środowisku musi bardzo dobrze posługiwać się językiem angielskim, nie tylko w zakresie zagadnień zawodowych, ale i prywatnych. Utrzymywanie kontaktu z przedstawicielami firm zagranicznych wymaga zachowania pewnych zasad kurtuazji, a więc okolicznościowego poruszenia spraw osobistych, lub zwykłego zapytania „co u ciebie?”.

Dojazd do pracy

Nie jestem rodowitym mieszkańcem Bielsko-Białej, od urodzenia mieszkam w niewielkiej miejscowości położonej 30 km na południe od centrum miasta, dlatego codziennie w celu dotarcia do zatrudniającej mnie firmy spędzam sporo czasu w samochodzie. Gdyby moja firma znajdowała się w jakiejś niewielkiej miejscowości, na dojazd do i z pracy traciłbym łącznie nie więcej niż godzinę. Niestety, oddział zatrudniającej mnie firmy zlokalizowany jest w samym centrum Białej, dlatego w samochodzie spędzam dziennie ponad półtorej godziny, czasem nawet dwie. Dojazd w godzinach szczytu do centrum miasta jest bardzo utrudniony przez wzmożony ruch na drodze. Korki są długie i bardzo męczące, jednak w żaden sposób nie idzie ich przeskoczyć.

33Na szczęście podróż do pracy i powrót do domu upływa mi w dość przyjemnej atmosferze, bo razem ze mną do pracy jeździ moja żona, której firma znajduje się trzysta metrów od mojej. To naprawdę cud, że jesteśmy w stanie wspólnie dojeżdżać do pracy i wspólnie z niej wracać, dzięki czemu zaoszczędzamy na paliwie i nie musimy wydawać pieniędzy na bilety komunikacji miejskiej. Ja jestem analitykiem biznesowym, analityk biznesowy Bielsko-Biała, a moja żona pracuje jako samodzielna księgowa. Oboje skończyliśmy ekonomię i poznaliśmy się właśnie na studiach. Wychodzi więc na to, że całe życie jesteśmy skazani na siebie – skazani byliśmy na studiach, skazani jesteśmy w domu i w drodze do pracy. Dobrze, że przynajmniej pracujemy w innych firmach.

Podejmę działania

32Jeszcze nie wiem jak to osiągnę, ani ile mi to zajmie, ale po ukończeniu studiów ekonomicznych mam zamiar zostać analitykiem biznesowym. Jeden z moich dużo starszych kolegów jest analitykiem finansowym, czyli pracuje na stanowisku pokrewnym do mojej wymarzonej posady, i przy okazji naszego ostatniego spotkania opowiedział mi co nieco o swoich warunkach pracy, o obowiązkach, firmie i współpracownikach. Jego opowieści spodobały mi się na tyle, że i ja postanowiłem swoje kroki skierować na analitykę, tyle, że biznesową.

Analityk biznesowy Lublin zajmuje się nie tylko finansami firmy, ale i wieloma innymi aspektami jej funkcjonowania. Analityk biznesowy musi w swoich działaniach opierać się na wiedzy z różnych dziedzin i branż, dlatego jego praca jest bardzo odpowiedzialna i trudna. Zazwyczaj stanowiska trudne i ważne związane są z wysokim wynagrodzeniem, jakie można otrzymać za pracę, dlatego w przypadku analityka biznesowego jest podobnie. Analityk biznesowy zarabia więcej niż analityk finansowy, a jego miesięczna pensja może się wahać od 3 do nawet 10 tysięcy złotych.

Do ukończenia studiów ekonomicznych został mi jeszcze niespełna rok, dlatego mniej więcej za 12 miesięcy podejmę działania związane z ostatecznym zatrudnieniem się na stanowisku analityka. Wątpię, żebym od razu dostał się na to stanowisko pracy, zwłaszcza, że od analityków wymaga się doświadczenia zawodowego, dlatego na początek mam zamiar zakotwiczyć się na byle jakim stanowisku związanym z ekonomią. Dopiero później zawalczę o posadę analityka.

Czas na sport

Ciężko jest mi zaplanować coś miłego i sympatycznego na wieczór z moją żoną, ponieważ Agata pracuje na stanowisku analityka biznesowego i rzadko kiedy wraca do domu przed godziną siedemnastą. Zgodnie z kontraktem, żona powinna pracować codziennie od 8.00 do 16.00, jednak przez większość dni tygodnia Agata pracuje po godzinach i nie wraca do mieszkania wcześniej niż i 18.00, analityk biznesowy Kalisz. Po przyjściu do domu żona jest na tyle zmęczona, że nie ma ochoty na wyjście na basen lub do kina, które wcześniej dla niej zaplanowałem. Nasze wieczory kończą się wtedy na kanapie przed telewizorem, gdzie każde zajęte jest oglądaniem programu lub czytaniem książki.

31Nie lubię bierności i przesiadywania w jednym miejscu, dlatego wieczory przed telewizorem są dla mnie bardzo ciężkie. Całe życie byłem człowiekiem aktywnym fizycznie i po ślubie nie miałem zamiaru tego zmieniać, jednak z czasem mój poziom zaangażowania w sport wyraźnie się obniżył. Dopiero niedawno zauważyłem, że nie chodzę już tak często na siłownię jak kiedyś, rzadko zjawiam się na basenie, a o wieczornym bieganiu zupełnie zapomniałem. Chyba czas najwyższy to zmienić, bo jeszcze trochę, a na brzuchu zacznie mi się odkładać zbędny tłuszczyk, na jaki pracuję przesiadując wieczory przed telewizorem.

Jeśli Agata nie chce uprawiać sportu to nie będę ją zmuszał, jednak ja mam zamiar ostro wziąć się za powrót do dawnej formy. Koniec z lenistwem przed telewizorem i mało sportowymi wieczorami. Czas wziąć się za siebie!

Older posts

Copyright © 2019 Analityk biznesowy

Theme by Anders NorenUp ↑