Analityk biznesowy

Month: Styczeń 2015

Nowa pasja

z65Od kiedy na Święta Bożego Narodzenia mój mąż dostał od Świętego Mikołaja swoją pierwszą lustrzankę, zupełnie go nie poznaję. W ciągu zaledwie jednego wieczora mój partner zmienił się w fotografa uwieczniającego życie naszej rodziny pod każdym kątem i w każdym możliwym momencie. Na początku chciało mi się z niego śmiać, że tak się zapalił do tego fotografowania i podejrzewałam słomiany zapał. Teraz, w miesiąc po Świętach zaczynam żałować, że zdecydowałam się mu kupić aparat. Działa mi na nerwy tym ciągłym pstrykaniem i zawracaniem mi głowy, bym spojrzała na zdjęcie i doceniła jak pięknie mu wyszło. Trzeba przyznać, że Przemek ma prawdziwy talent do robienia zdjęć i powinien się w tym kierunku rozwijać, jednak mógłby dać spokój mi i zająć się np. naturą.

Kiedyś zainteresowania mojego męża ograniczały się wyłącznie do jego pracy. Jako analityk biznesowy Ostrowiec Świętokrzyski uwielbiał swoją pracę i obowiązki zawodowe. Pasjonował się tym na okrągło, nawet po powrocie z pracy do domu. Teraz miejsce analityki biznesowej zajęła fotografia i nowy Nikon. Czasem mam wrażenie, że Przemek poświęca więcej czasu swojej nowej pasji niż mi to zaczyna mnie irytować.

Na nic zdają się pocieszenia, że będziemy mieć ładne zdjęcia i uwiecznione najważniejsze wydarzenia w naszym życiu. Jak te wydarzenia mają w ogóle mieć miejsce, skoro Przemek zajmuje się tylko aparatem? Od świąt ani razu nie wyszliśmy nigdzie razem, nie spędziliśmy ani jednego romantycznego wieczoru. Zaczyna mnie to denerwować.

Dzięki koledze

Analitykiem biznesowym zostałem przez przypadek, ale przypadek ten okazał się być dla mnie bardzo szczęśliwy. Parę lat temu (dokładnie siedem, jeśli się nie mylę) zadzwonił do mnie kolega ze studiów z propozycją podjęcia pracy jako analityk biznesowy Jastrzębie-Zdrój. Z Tomkiem kolegowałem się na studiach, można powiedzieć, że byliśmy przyjaciółmi, dlatego gdy w firmie zwolnił się wakat analityka Tomek pomyślał właśnie o mnie. Jestem mu za to bardzo wdzięczny, mimo, że od  jakiegoś czasu nie pracujemy już razem.

q65W czasie otrzymania telefonu od Tomasza byłem akurat bezrobotnym, bo z jednej pracy zrezygnowałem, a drugiej nie mogłem póki co znaleźć. Oferta Tomka była dla mnie niczym koło ratunkowe, z którego bez cienia wątpliwości skorzystałem. Z analizą biznesową miałem już trochę do czynienia, więc wiedziałem czego się spodziewać.

W nowej firmie od razu się zaaklimatyzowałem, polubiłem się ze współpracownikami i szefostwem. Nasze początkowo bardzo dobre stosunki z Tomkiem szybko zaczęły się zmieniać, bo kolega zaczął być zazdrosny o moją pozycję w firmie. Przeszkadzało mu, że dobrze dogaduję się z kierownikiem i w pracy mam samych przyjaciół. Z przyjaźni bardzo szybko przeszliśmy na etap ignorowania się – do otwartej wrogości nigdy nie doszło, ale przestaliśmy się zauważać. Ja przez jakiś czas próbowałem naprawić relacje z kolegą, ale w obliczu jego niechęci musiałem się poddać i przestać się nim przejmować. Wiem, że Tomek żałuje, że polecił mnie swojemu pracodawcy, natomiast ja zawsze będę mu za to wdzięczny.

Copyright © 2019 Analityk biznesowy

Theme by Anders NorenUp ↑