Dzisiaj do 16.00 mam zamiar skończyć ogromny raport biznesowy, nad którym męczę się od ponad trzech tygodni i gdy tylko uda mi się uporać z tym zadaniem, w ramach nagrody za dobrze wykonaną pracę zrobię sobie wieczór dobroci dla siebie. Nie po to przecież przez trzy tygodnie harowałem od rana do wieczora, często zostając dłużej w pracy, by nie móc jakoś odbić sobie ten ciężki czas. Zastanawiam się nawet czy nie powinienem wziąć sobie jutro dnia wolnego, by móc się porządnie wyspać i zwalczyć ból głowy, który dzisiaj mam zamiar wyhodować sobie za pomocą dużych ilości alkoholu wlewanych w organizm na jakiejś super imprezie.

Na razie jestem wstępnie umówiony ze swoim kumplem, Bartkiem, na wieczorne wyjście do klubu i mam nadzieję, że plany nie spalą na panewce. Praca analityka biznesowego jest odpowiedzialna i skomplikowana, dlatego od czasu do czasu potrzebuję zrobić mały reset organizmu, analityk biznesowy Bytom, a dzisiejszy dzień wydaje się być idealnym na zrestartowanie sytemu. Bartek ma ponoć jakieś nowe koleżanki, które też będą w tym klubie, dlatego może w końcu uda mi się poznać jakąś dziewczynę, która wpadnie mi w oko i z którą będę miał ochotę przedłużyć znajomość.

Pracując w analizie biznesowej mam bardzo mało czasu na życie prywatne, a gdy już zdarzą się jakieś wolne dni od pracy, wykorzystuję je zazwyczaj na leżenie przed telewizorem i wrzucanie w siebie kolejnych paczek chipsów. Z drugiej strony, gdyby nie praca analityka, nie miałbym tak świetnie urządzonego mieszkania i tylu nowoczesnych sprzętów.